Przejdź do głównej zawartości

Posty

Podium nie ma

Po ponad roku powrócił mój ulubiony podziemny raper. Młody Pi , bo to o nim mowa, wydał epkę wyprodukowaną przez Adonisa , znanego jeśli nie z płyty składu Panowie , to z solowej epki i albumu wydanych przez Trzy Szóstki. Przed nami epka  W strefie dyskomfortu , będąca skutkiem tej współpracy. Wiem, że Młody Pi tworzy od lat. Czy to pod swoim własnym pseudonimem, czy to w ramach Fantomowej Erekcji. Zapoznałem się ze wszystkim dotychczasowym, ale moim ulubionym wydawnictwem do tej pory pozostaje Zdycham powoli ale konsekwentnie  sprzed dwóch lat. Może to nakład takich czy innych wspomnień – od zwykłego zmywania naczyń w domu po półżywe poranne powroty z imprez na pierwszym roku studiów – ale niezależnie od niego to liryka z tej konkretnej epy siedzi mi w głowie. Ba, nawet próbowałem ją trochę parafrazować w swoim zeszycie, niemniej za każdym razem dochodziłem do wniosku, że Piotrkowi nie dorównam.  Tutaj na szczęście mogę mieć wyjebane na bluzgi, przynajmni...

Swoje kompleksy przelewam tylko na papier

Na przestrzeni jednego tygodnia ukazały się dwie płyty, których słucham na podobnych zasadach. Lugshar i jego Muzyka naiwna oraz Kangurul i Musique Endormie . Dwa ambientowe albumy, dwa różne labele, zupełnie przypadkowo bliski sobie termin. Ale czy na głębszym poziomie są wspólne mianowniki? Tym razem bardziej prezentuję muzykę, w dodatku skromnie, bo przyznam, że trudno mi zrecenzować te płyty w jakikolwiek merytoryczny sposób. Po prostu jednej i drugiej słuchałem ostatnio wielokrotnie i szkoda, żeby to ot tak przepadło. W dodatku te zbieżności, nawet w tytułach albumów... Muzyka naiwna by Lugshar Lugshar, czyli Mateusz Ciszczoń, pod tym pseudonimem działa już od dekady. Siedem lat zajęło mu zebranie materiału na Muzykę naiwną , ale opłaciło się. Mamy zatem dwanaście utworów, które łącznie trwają godzinę, a oparte są na przede wszystkim ambiencie i dronach, dodatkowo podszytych electroacoustikiem czy experimentalem. Jeśli chodzi o to, co ten album robi, to jest to ra...

Gdzie te czasy, gdy jeździłem zakochany ZTM-em?

Przymusowe zakajdankowanie w domu to dobra okazja, by ponadrabiać teksty. Dlatego tym razem parę słów o wydanym w lutym albumie Aaeiivnvoey , czyli Comedia dell'arte . To drugie wydawnictwo od Nagrań Somnambulicznych , co do których mam bardzo dobre przeczucia. Trzeba się dalej przyglądać. Aaeiv- co? Ajw- co? Jak to się w końcu wymawia, co to za język? Takie pytania w pierwszej chwili pojawiły się w mojej głowie, gdy tylko ukazał się pierwszy kawałek zapowiadający płytę. Rozwiążmy to raz na zawsze słowami samego artysty: "Ja czytam Ajwnwua, ale w sumie jak komu wygodnie". Skoro najbardziej podstawową kwestię mamy za sobą, powiedzmy sobie jeszcze o Nagraniach Somnambulicznych. Kierunek, jaki obrał ten label, to muzyka elektroniczna, bardziej w stronę ambientów. Pierwsza płyta, jaka się w nim ukazała, to dub ambientowe „Przygody i tajemnice" Flanera Klespozy opublikowane pierwszego stycznia (swoją drogą, w drodze jest „Przygód i tajemnic ciąg dalszy")....

Szczęśliwe rodziny ryją mi łeb

Moja znajomość z nowym albumem Bałtyka zaczęła się na koncercie w ostatnią środę, ale od tamtej pory zdążyłem go przesłuchać już parokrotnie. Najnowsze wydawnictwo z katalogu Opus Elefantum , czyli I'll Try Not to Wake You , rozwija styl Michała w bardzo dobrą, najdojrzalszą to tej pory stronę. No, dobra, może trochę przekłamałem, że ta znajomość zaczęła się mniej niż tydzień temu. Mieliśmy przecież świetny singiel Don't Talk to Me; It's OK , wypuszczony dwa tygodnie temu, a w dodatku podczas koncertu Ljos + Blush Cannon  na Chłodnej rozmawiałem z autorem we własnej osobie. Mówił wtedy, że nowa płyta będzie inspirowana między innymi solowym Thomem Yorkiem, na co zareagowałem z umiarkowanym entuzjazmem. Sorry, średnio mi wchodzi(ł?).  Co do ubiegłotygodniowego długiego występu w Chmurach , to najpierw: dzięki Unicorn Booking za zorganizowanie, był to już dzień pierwszy zamknięcia uniwerku, ale moment przed wejściem w życie ogólnokrajowego zamknięcia jakichkol...

Mam nadzieję, że wciąż myślisz o mnie ciepło

Wywiad z Arkiem Kłusowskim , muzykiem mającym na swoim koncie płytę „Po tamtej stronie" wydaną przez Fonobo Label. W Aktywacji Wtorkowej Adam Smolarek rozmawiał z nim o jego inspiracjach, pozamuzycznych zajęciach, tysiącach odsłuchów, zmywaniu naczyń oraz o internecie.  Emisja: 18 lutego 2020 po godzinie 19:00. Realizował Krzysztof Szyc. Montaż: Adam Smolarek. Sorki za jakość foty – nie ja robiłem, jak coś, ale tylko taka była. Smoq PS. Tytuł  stąd .

Odbezpieczyłem lufę, robię pif pif paf

Dwa koncerty w ciągu dwudziestu czterech godzin, trzy występy. Raz Ljos , dwa razy Blush Cannon . Klub CH25 oraz cykl RA Studyjnie w Radiu Aktywnym . Cieszę się, że widziałem oba te duety po raz kolejny. Poniżej wyjaśniam, dlaczego.  Dwie bliskie sercu okazje: najpierw Unicorn Booking, która tym samym kończyła długi cykl wydarzeń na Chłodnej, biorąc urlop, by... grać swoje koncerty . Taki to odpoczynek. Wraca w marcu. Następnie: dwa zespoły, które ostatnimi czasy mocno hajpuję. Blush Cannona widziałem na żywo raz, w Chmurach w lipcu, gdy był to projekt, zdaje się, przede wszystkim solowy. Zrobiłem wtedy krótki wywiad z Kasprem oraz z występującymi tego samego dnia Revive, Syndromem Paryskim oraz Zwidami, można posłuchać tutaj . Od tamtej pory, jak widać, Blush Cannon przeszedł pewien rework i teraz na dobrą sprawę jest współpracą Kaspra i Jaśka Szczepańczyka, prowadzącego label Who Am I Now Records oraz również solowego muzyka. To muzyka znana i lubiana, czyli smutne p...

Jesteś mój narkotyk, lecz raczej ciężki

Zabierałem się do tego tekstu zdecydowanie za długo. Ale – nareszcie! – przed wami parę słów o ubiegłorocznej płycie Jesieni , czyli o albumie Błoto . Po różnych dotychczasowych recenzjach można się spodziewać, że będzie pozytywnie. Toruńskie trio Jesień (Szymon Szwarc – gitara, wokal; Michał Supcziński – bas; Maciej Karmiński – perkusja) ma na swoim koncie trzy epki oraz dwa pełne albumy. Moja znajomość z nimi zaczęła się od pierwszego LP, czyli wydanego w 2016 roku przez label Music Is The Weapon „Jelenia". Muzycznie można ich linkować z liczącymi sobie lata tuzami polskiej muzyki niezależnej, na przykład Ewą Braun, albo obecnymi świetnymi zespołami, na przykład – kto by się tego po mnie spodziewał! – Zwidami.  „Jeleń" był albumem bardzo dobrym, zahaczającym o noise, post-punk i experimental (tagi użyte przez samych muzyków) oraz post-rock czy post-garage (to już moje słowa). Ktoś podrzucił mi skojarzenie z poezją śpiewaną, ale widząc wyżej wymienione etykietki ...

Chodzę po niebie jak ten młody Jedi

Nareszcie, po dłuższym czasie, doczekałem się koncertu Mopsa z nowym materiałem. Tym milej, że chłopaki do wspólnego grania zaprosili znany już na blogu z jednego wspólnego występu duet Dopustim oraz rozwijającą się grupę Empty Sunday .   To jak było w niedzielę w Pogłosie ? Wyjaśnię w ogóle ton, w jakim piszę ostatnimi czasy o Mopsie: z jednej strony totalnie rozumiem ich decyzje i odwlekanie premiery singla – każdy woli, żeby wypuszczony materiał był maksymalnie dopracowany, tym bardziej, gdy pojawia się wraz z teledyskiem – ale z drugiej strony nie umiem się nie podśmiewać chociaż trochę, gdy przez dwa miesiące nie mogę w żaden sposób podzielić się opinią mimo, że mam dwa kawałki na dysku. No, ale teraz mogę, przynajmniej co do jednego z nich. Wobec tego – nie po znajomości ani nic w tym stylu – jestem mega zaskoczony, jak dopracowany jest ten singiel, jeśli chodzi o całą kompozycję i produkcję. Dużo się tutaj dzieje na linii pomiędzy electropunkiem a rapem. Więc p...

Paparazzi, węże, jakiś facet znowu węszy

Dwie sprawy przy jednej okazji. Po pierwsze, Halo, Odbiór?  już jest w oficjalnej ramówce Radia Aktywnego. Po drugie, przy tej okazji miałem możliwość pogadać z Kurkiewiczem  o jego muzycznych planach. Tego samego wieczoru spotkaliśmy się na Chłodnej , gdzie grał on oraz duet Kadabra Dyskety Kusaje . No więc od teraz już wiecie, że dostałem swoją audycję. Jej kolejne odcinki znajdziecie na moim Mixcloudzie , choć naturalnie polecam też radio na żywo (piątki, 16:30-17:30), wtedy jest fajniej, bardziej spontanicznie, niż z nagrania, które w każdej chwili można zatrzymać, przewinąć itd. Myślę, że lepiej się wtedy łapie emocje. Zwłaszcza w porównaniu z tekstem, do którego przywykłem – to raczej dość oczywiste po dwóch i pół roku peja. Ale, ale. Otóż tydzień temu pogadałem z Hubertem Kurkiewiczem o tym, że w sumie to 24 stycznia gra koncert na Chłodnej i że bym wpadł. Organizowała go jak zawsze niezastąpiona U n i c o r n  (wywiad nadal się montuje, sorki), wi...

Z lojalnym składem damy radę

Tym razem mowa o dwóch koncertach promujących nową epkę daysdaysdays , "podium nie m a " . W piątek zagrali w warszawskich Chmurach w towarzystwie Pavement Pizza , Vermona Kids , Syndromu Paryskiego i Zwidów . W sobotę w łódzkim Konkrecie towarzyszyły im już tylko te dwie ostatnie grupy. Czy występy grane z dnia na dzień mocno się wobec siebie różniły? O tym poniżej. Zacznijmy od lokalizacji. Oprócz tego, że oba kluby dzieli ponad sto kilometrów, są one zupełnie inne pod względem estetyki. Chmury – istnieją od lat, mroczne, ciemne, w dość oczywistym undergroundowym klimacie. Konkret – otwarty na jesieni w jasnym, przestronnym i przeszklonym Muzeum Sztuki w Łodzi. W obu zagrały zespoły, które można opisać tagami: math rock, post-punk, emo, midwest emo, punk rock. Słowem: indie. SKUXX by Pavement Pizza To może od początku, czyli od Chmur. Pavement Pizza – roześmiane, chłopackie granie z liceum. Żadne z tych określeń nie ma być pejoratywne: występ był ba...

Znałem typa, co nie mówił nic

O nowej epce Janusza Jurgi , czyli OCCULTT . Tekst pierwotnie ukazał się na fanpejdżu  Tygodnika Muzycznego  Radia Aktywnego. Mamy do czynienia z materiałem solidnym, lecz niekoniecznie odkrywczym i zostającym dłużej w pamięci. Janusz Jurga, reprezentant Opus Elefantum Collective, regularnie o sobie przypomina. Czy to Vysoké Čelo, czy jego solowe nagrania – pojawia się na wielu corocznych listach najlepszych wydawnictw. Żeby nie szukać daleko: warto jeszcze raz posłuchać doskonałego ubiegłorocznego albumu Hypnowald, wysyłającego słuchacza do chłodnego lasu. Tuż po nowym roku, trzeciego stycznia, ukazała się jego najnowsza epka. Słuchacze obeznani z jego dotychczasowym stylem poczują się dość komfortowo, bo gatunek ritual techno pozostaje głównym narzędziem Jurgi. Zmienia się natomiast esencja, którą otula charakterystyczna estetyka artysty. Według opisu wydawcy OCCULTT jest pierwszą częścią sagi – niespodzianka – okultystycznej. Z tego powodu muzyka przenosi się w...

Numerologia

Tekst pierwotnie ukazał się na fanpejdżu Krytyka Kolektywna . W odróżnieniu od poprzedniego , traktującego o powoli odchodzącej w zapomnienie (no kto by pomyślał!) Patointeligencji, ten jest bardziej wyważony. Mowa o numerycznym ocenianiu albumów i o dorocznych rankingac h. "Cześć, z tej strony Twoja usługa Spotify! Zbliża się koniec roku, więc specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy Twoje osobiste podsumowanie ostatnich 365 dni. Zobacz, jakich artystów i utworów słuchałeś najczęściej oraz zasubskrybuj listę odtwarzania z najważniejszymi dla siebie nagraniami! Wygląda na to, że w tym roku spędziłeś 131 godzin słuchając Mount Eerie, a Twój ulubiony gatunek to pop. Oby następny rok był dla Ciebie lepszy!". "Hej, tu admin Waszego ulubionego peja z muzyką, której nie znacie, bo ma pięć odsłuchań, lub którą znamy wszyscy w naszym grajdołku. Zrobiłem listę swoich ulubionych singli z tego roku, możecie ją zobaczyć poniżej w kolejności od najmniej do najbardziej ulubi...