Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą holak

Ta rzecz tu się dzieje #28

Pora podsumować ostatnie dni. Tym razem: nowy singiel psa, kilka koncertów, koszulki, piąte urodziny Odbioru i takie tam. Możliwe, że za tydzień znowu się nie zobaczymy ze względu na Up To Date, ale nie wybiegajmy aż tak daleko w przyszłość – póki co sprawdźcie parę rzeczy, które już się ukazały.  Dwudziesty ósmy odcinek  Ta rzecz tu się dzieje  obejmuje posty od 22.08 do 28.08.2022. Wyjątkowo bez okładki na rozpoczęcie posta, ponieważ w tym tygodniu obchodziliśmy piąte urodziny Odbioru. Blog powstał dokładnie 25 sierpnia 2017, a fanpejdż trzy dni później. Posta z Rychem nie zobaczycie, bo jest tylko w formie wersji roboczej, ale rok do roku przypomina mi o tej dacie. Jak widzicie, jego autorem jest admin W., który współtworzył Odbiór przez ~pierwszy rok działalności. Czasy fanpejów trochę przeminęły, po drodze powstało i zamknęło się parę zespołów i labeli. Ale jakoś się trzymam na tym łez padole, więc za rok znowu będziemy świętować. Nowy singiel Czechoslovakii  to...

Pastelowy

Mateusz Holak   nie próżnuje. Ledwie półtora roku temu wydał pierwszy debiutancki solowy album, potem była epka Niecierpliwość, a już teraz, w pierwszej połowie sierpnia, dostajemy kolejny pełny krążek – Dożyłem 25 lat i nie będę nic zmieniał . Moja pierwsza płyta, Dwa tysiące siedemnaście Żarcik, zaraz będzie jedenaście Lat od pierwszej Na psie przeliczam Czasami czuję, jakbym grał w dwa życia I tym jakże trafnym cytatem z Do zobaczenia, do jutra  zaczniemy tekst o kolejnym sztosie od Holaka . Trzeba przyznać, że ziomek ma tempo – w ciągu dwudziestu pięciu lat życia wydał, niech sprawdzę, dziewięć wydawnictw w trzech różnych projektach. A i to tylko wtedy, jeśli wymienić wyłącznie te, w których udzielał się regularnie (Kumka Olik, Małe Miasta, Holak), nie wspominając już głębiej o akcjach w stylu  bitów dla Wudoe , tekstów dla Sonar czy okładek dla niejednego zespołu. Czterdziestominutowy materiał mieści się w czternastu numerach. Myślę, że jeś...

Niecierpliwe dziewczyny

Mateusza Holaka znamy już z Kumki Olik, Małych Miast i nowej płyty solo. Muszę przyznać, że pierwszy projekt ledwie obił mi się o uszy, nie sprawdzałem, a drugi nie siadł, gdy byłem na Open'erze. Teraz jednak wyszła Niecierpliwość - i ona już przykuła uwagę. Od kiedy Holak wszedł nieco mocniej do polskiego hip-hopu z drugim składem, słychać było, że coś się w tej młodej scenie zmieniło. Popularność zyskały lekkie podkłady autorstwa Mateusza Gudla - takie na lato, idealne do nadwiślańskich klubów Warszawy. Połączone były z rapem jego samego oraz flow i wokalem młodego leszcza spod znaku ładnych ciuchów i grzywki, czyli bohatera dzisiejszego tekstu właśnie. Jeśli ktoś myśli, że to Taco Hemingway jest kwintesencją modnej warszaffki - otóż nie. Za smutny jest. Tu młodzież bawi się głównie na wesoło. Choć, o ironio, tym razem mówimy o poznaniaku. Debiutancki solowy album Holaka, czyli The Introvert, był oparty w zasadzie na tym samym motywie, co Małe Miasta - tylko ...