Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Spopielony

Ta rzecz tu się dzieje #15

  Siema, znowu mamy do czynienia z postem-tasiemcem, chyba nawet najdłuższym z dotychczasowych, skoro blogspot nie pozwolił mi nawet oznaczyć wszystkich tematów w tagach, bo wychodzi wtedy za dużo znaków. Ale to chyba nawet lepiej, ponieważ znaczy to, że jest o czym pisać! Pełna płyta Artificialice, kilka koncertów, nowe Koty, nowy Peleton, nowy Ljos. Czego chcieć więcej? Na początek disclaimer: o wielu z opisanych kwestii mówiłem w piątek w Halo, Odbiór?, więc scrollujcie śmiało na sam dół i posłuchajcie 121. odcinka, jeśli, co zrozumiałe, nie chce Wam się czytać. Piętnasty odcinek  Ta rzecz tu się dzieje  obejmuje posty od 2.05 do 8.05.2022.  Robi się z tego nowa świecka tradycja, że każdy wpis zaczyna się jakąś okładką. No dobrze, czemu nie. Tym razem, ponownie, płyta raczej nie dla mnie, ale sprawdzić warto, czyli  All Those Streets I Must Find Cities For  od The Plastik Beatniks . Jeśli macie potrzebę zajrzenia do poezji z lat 60. wykonanej przez współ...

Fury, knajpy, dyskretny chłód

Myślę, że ciężko było nie dostrzec, że szesnastego listopada odbył się Opus Elefantum Showcase . To skoro się odbył, to pora na relację z tych sześciu koncertów. Rzecz działa się na Chłodnej 25 , a wystąpili Bałtyk, Virgo Mortis, Królówczana Smuga, ku_tzu, spopielony i Janusz Jurga. Zdaje się, że tła nie brakuje, więc – choć ono ładnie by nabiło liczbę znaków w poście, ponoć niektórym na tym wyznaczniku zależy – pominę szerszy opis. Słowem: Opus Elefantum Collective wydało bardzo wartościową składankę, a wraz z nią zadział się koncertowy przegląd artystów w postaci sześciu występów. Więcej info o albumie  tutaj .  Opus Elefantum Compilation I: Nature & Cosmos by Opus Elefantum Na tylu koncertach w CH25 jednego wieczoru jeszcze nie byłem, ale zawsze musi być ten pierwszy raz. Po  Tygodniku Muzycznym  i szybkim kebsie wybrałem się zatem na ulicę Chłodną 25, by w doborowym towarzystwie (np.  Cieplarnia ,  Wytwórca nadmiernego smutku ,  Smel...

Bezlitosna fanfaro, czarodziejska sztalugo

Nadszedł dzień premiery Opus Elefantum Compilation: Nature & Cosmos  jako całości. Przez ostatnie dni na YT labelu po kolei ukazywały się wszystkie utwory – w sumie jest ich dwanaście. Zaprezentowali się wszyscy dotychczasowy podopieczni, a nawet nieco więcej. Wyszła z tego godzina i czternaście minut. Opus Elefantum Collective działa od dwóch lat, choć pierwsze nagrania, które można wrzucić do worka z ich dorobkiem, pochodzą z 2014 roku. W międzyczasie nieźle się rozwinęli, a grono podopiecznych się poszerzyło. Pamiętam ich post z początku roku , gdy pisali, że zamierzają zmienić strategię promocyjną i wydawniczą. Patrzyłem z zainteresowaniem, ciekaw, co z tego wyjdzie. No i w sumie wyszło. Na przestrzeni ostatnich miesięcy ukazało dziewięć pełnoprawnych solowych albumów, a teraz przyszedł czas na kompilacje wraz z poszerzeniem. Przed wami Nature & Cosmos , czyli tematyczna składanka zawierająca utwory, których nie ma nigdzie indziej. Opus Elefantum Compilation...

Rozmyty chodzę niewyraźnie po omacku

Potrzebuję trochę oddechu. Nie, to nie biedny studencki wstęp o sesji, tylko raczej o ogólnym zawirowaniu – ostatnio dużo się dzieje. Nie będzie lepszej chwili na posłuchanie Spopielonego   i jego Legend , bo przy czym innym się tak wyciszę? Tak, czasem trzeba odetchnąć. Opus Elefantum Collective w zeszłym roku wydał dużo dobrych rzeczy, co widać po wypuszczanych ostatnio podsumowaniach.  W 2019 wchodzą natomiast z kolejną świeżynką, czyli właśnie  Spopielonym . Do tej pory na Bandcampie i YouTube pojawił się tylko jeden utwór,  легенда о... , ale ja patrzę w przyszłość, dlatego recenzja wchodzi już teraz. Premiera jutro. Krążek zawiera siedem numerów, a trwa około trzydziestu czterech minut. Gatunek w skrócie można nazwać dungeon synthem, autor od siebie dodaje, żeby na początku dopisać jeszcze "hypnagogic". Nie sposób nie przyznać racji, bo dark ambient wylewa się z nagrań wraz z każdą nutą, a całość brzmi niejasno, sennie. Warto zwrócić u...