Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą indie pop

Sportowe spodnie do niesportowych butów

  Dziś w Muzycznym Lunchu w Czwórce rozmawiałem z Radkiem Krzyżanowskim , którego możecie znać pod jego drugim imieniem, La Giang, lub z zespołu Kamp!. Tym razem jednak spotkaliśmy się, by pogadać o powrocie We Draw A . Zaprezentowaliśmy też nowy singiel, jeszcze kilka dni przed premierą. Zdjęcie robiła Martyna Ogonek. W ramach zajawki trzymajcie ubiegłoroczny singiel We Draw A: Rozmowę w formie audio i z opisem znajdziecie tu:  We Draw A powraca. W piątek singiel, w marcu epka . Wideo - poniżej: Smoq PS. Tytuł stąd .

Jestem tłumem, w którym stoisz

  Raz na kilka miesięcy na fanpejdżu redakcji muzycznej Radia Aktywnego ukazują się krótkie recenzje czy też zachęty do słuchania naszych ulubionych płyt z danego kwartału. Jeśli chodzi o pierwsze trzy miesiące 2022 roku, to w moim przypadku był to debiut Róży oraz czwarty album foxtails . Zapraszam do czytania Odbiór el clásico, czyli czegoś a la recenzja, bo rzadko się to zdarza. Tekst pierwotnie ukazał się na fanpejdżu Tygodnik Muzyczny . Róża – Bu! O Róży zrobiło się głośno, gdy jeszcze tak naprawdę nie było wiadomo, kto w niej gra. Do mnie info dotarło od strony Enchanted Hunters, natomiast szybko dowiedziałem się, że poza Gosią Penkallą w składzie są również chłopaki współodpowiedzialni za Sorję Morję (Szymon) i Wilgę (Kamil). A skoro tak, to czy można było mówić o alternatywno-popowej supergrupie? W sumie tak. Co z tego wyszło? Single zwracające uwagę nietypową melodyką, ostrożnym balansowaniem na granicy kiczu – lub cringe’u, tu odsyłam do aktywacyjnego wywiadu z Różą, któ...

Wynik pogłębiania świadomości

Sześcioosobowy skład z Trójmiasta powraca. Od premiery debiutanckiego longplaya Alfah Femmes minęło dziesięć miesięcy. Dla tych, którzy szukali w polskim niezalu interesującej, nieoczywistej muzyki, która jednocześnie nie byłaby ambientową awangardą, powinna być to pozycja obowiązkowa. Czy z epką I Wouldn't Bother jest tak samo? Sprawdźmy. Sprawdź tekst na temat No Need To Die na stronie OFF MINE. Polecam też audycję na temat Soundrive, na którym  Alfah Femmes ostatnio grały i grali. Jeśli pamiętacie ubiegłoroczne LP No Need To Die , to pewnie wiecie, że styl zespołu cechuje spora zmienność i kombinatorstwo, czyli skakanie od indie rocka do przez sophisti pop do synth popu w ramach jednego kawałka, dodając do tego jeszcze stałą obecność wiolonczeli i czasem saksofon, trąbkę czy skrzypce. Co trzeba przyznać: brakowało wtedy klipów z prawdziwego zdarzenia. Były za to lyric video, wystarczająco różnorodne, żeby nie nazwać ich leniwymi, a do tego spójne, więc zawsze to coś. Dlatego k...

Policzę do stu, ucieknę do snów

Pojawił się w mojej bańce dość nagle. Nie śpiewa pięknie, nie dobiera wzniosłych słów. Nie ma skomplikowanych partii na niezwykłych instrumentach. A jednak, WaluśKraksaKryzys to, jak można przeczytać w komentarzach na jego peju, "interesujące zjawisko audiowizualne". Przed nami płyta MiłyMłodyCzłowiek . Czy ten album jeszcze łapie się pod teenage angst, czy to już midlife angst? Zdaje się, że to taki teren graniczny, ziemia niczyja, jak i sam w sobie bohater, podmiot liryczny. W sumie dwójka jest z przodu już od kilku lat, ale jakoś świat dalej wkurwia, jeszcze nie ma tego poddańczego pogodzenia się z gospodarczymi realiami. Ze społecznymi i politycznymi też nie do końca.  Ale to miły młody człowiek jest. Szczerze mówiąc, kompletnie brakuje mi pomysłu na ten tekst. Bo o czym napisać? Płytą jestem maksymalnie zauroczony: pobrzmiewa na niej punk, pobrzmiewa Kid A , pobrzmiewa też coś, do czego wiele osób podchodzi wybiórczo i z dużym dystansem, czyli altrocko...

Porządek publiczny to przecież wasza sprawa

Nie brakowało okazji, by usłyszeć o Fontaines D.C. . Dubliński skład wydał właśnie swój pierwszy longplay, poprzedzony kilkoma singlami. W zeszłym roku zagrali na katowickim Off Festivalu, oprócz tego dopisuje się ich do brexticore'u. Dziś słuchamy albumu Dogrel . Dobra, ale czym właściwie jest ten cały brexitcore? Nietrudno się domyślić po nazwie: to muzyka powstała na fali komentarzy na temat Brexitu oraz całej sytuacji społeczno-politycznej, która do niego doprowadziła. Bywa, że hasło "muzyka zaangażowana" zdaje się być naiwne, dziś rzadko kiedy się ona zdarza, a jeśli nawet – raczej bywa wyśmiewana. Przynajmniej w sytuacji naszego nadwiślańskiego kraju – gdy VooVoo lub inne trójkacore chce mi w 2019 roku przekazać cokolwiek o buncie czy obywatelskim nieposłuszeństwie, ogarnia mnie pusty śmiech. Niech wypierdalają z tymi swoimi miękkimi fotelami, w których siedzą. Sam też siedzę w ciepłym i wygodnym pokoju, ale w swoim buncie mam jeden przywilej, którego im już...

Scoobiedoo ya

"[...] Wakacje, kemping, muzyka. Impreza, alkohol, narkotyki. [...]" Dobra, to akurat TDF, ale EPka powstała właśnie o tej porze roku. Polska, Miasto Doznań, psychodelic pop rock. Zajrzyjmy do krążka Pies - Minus . No dobra. Przeglądam internet, trafiam na rzeczy. Dobre półtora miesiąca temu dowiedziałem się od przyjaciół, że fajne byłoby pisanie o polskich rzeczach, a nie tylko kolejny projekt z USA z fanbase'm rzędu piętnastu osób, w tym rodziny muzyków.  W związku z tym, gdy trafiłem na Pies , postanowiłem sobie spojrzeć. I pierwsze wrażenia takie: no, śpiewać to tam za bardzo nie potrafią. Źle nie jest, ale to nie są czyste nuty. Nie mówię, że to coś złego - w tym przypadku tym lepiej, bo to cecha jakkolwiek charakterystyczna. Brzmienie nie jest bowiem jakieś wybitnie nowatorskie, ale przynajmniej zaśpiew w stronę lo-fi nadaje konkretny styl. minus by pies Z początku mierzymy się z rytmicznym spadkobiercą Son Of A Gun , czyli On A New Way ....