Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Miłość

Chcę tylko miłości, nie mam żadnych innych roszczeń

Sorry Boys  wraca z nową, czwartą w dorobku płytą. Wydaną 10 maja  Miłość zapowiadały dwa single, jeden z nich został wydany w zasadzie tuż przed premierą. Jako fan wcześniejszej twórczości zespołu nie mogłem sobie odmówić rzucenia paru słów na temat materiału, który niemal kompletnie do mnie nie trafia. Tutaj ponownie wchodzimy w kontekst biograficzny, bo Sorry Boys poznałem w Poznaniu w 2012 roku na Męskim Graniu, gdzie grali jak nowy zespół, wyłoniony w ramach plebiscytu dla młodych grup, którym warto dać szansę wystąpić. Hard Working Classes  było cudne. Dostałem swój egzemplarz, mam autografy, te sprawy. Połączenie dość specyficznej barwy wokalu Beli z takim trochę popowo-progowym podkładem (trudno tu określić gatunek, szczerze mówiąc), maksymalnie mnie kupiło. Następny krążek, Vulcano , był bardzo dobrym rozwinięciem i moim zdaniem najlepszą płytą, jaką wydali.  Nie, żeby ten styl był super oryginalny – w dyskusjach pojawiło się np.  The Jezab...