Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą festiwal

Dźwięki Moskwy Cz.3

Pora odziać się w neonowy ortalion i ruszyć tam, gdzie moskiewska młodzież w latach dziewięćdziesiątych uciekała od kryzysu, czyli w dziki tan, przy astronomicznym BPM i basach. A potem trochę jazzu i bluesa. Ale nie bójcie się, nie musicie zdejmować szelestów, bo daleko im do salonowych. Zapraszam na trzecią, ostatnią część zestawienia świeżych rzeczy ze wschodniej sceny, które mogliśmy usłyszeć na Moscow Music Week . Najpierw jednak udamy się na północny zachód od rosyjskiej stolicy i opuścimy granice Federacji. Pierwszym przystankiem będzie Finlandia. Stamtąd bardzo polecam rapera Haamu . Może nic niezwykłego, ale mam słabość do zagranicznego, nieanglojęzycznego hip-hopu (nierozumienie tekstów może mieć spory udział). A muzyk jest całkiem utalentowany, co, wraz z czerpiącymi z funku i jazzu beatami (choć ostatnio w trapy również się bawi), daje sporo radości z słuchania. Zostajemy w nordyckim hip-hopie, ale zmieniamy kraj. Nie sądziłem, że da się w rapie oddać kl...

Dźwięki Moskwy cz.2

W drugiej części przeglądu rosyjskiego undergroundu i innych ciekawych artystów, którzy wystąpili na tegorocznym  Moscow Music Week ,   trochę post-punka, muzyki eksperymentalnej i jeszcze chwila powrotu do przeszłości. A także parę słów o zamiłowaniu Rosjan do pewnego miasteczka w stanie Waszyngton. Rockowy line-up tego showcase festiwalu, jak się przekonaliśmy, choć treściwy, raczej nie był zbyt porywający i nieco brakowało w nim świeżości. Nie wymieniłem jednak, za co pluję sobie w brodę, jednej z jego perełek, a mianowicie psych-rockowego zespołu z Białorusi, Yuppies Indeed . I choć kraj reżimu Łukaszenki i ziemniaków może nie wydawać się stolicą ciekawej muzyki, to ta grupa całkowicie burzy to przeświadczenie. Z muzyką Yuppies cofamy się do Ameryki przełomu lat 60. i 70., a dopracowanie i jakość wykonania sprawia, że zastanawiamy się, czy, gdyby urodzili się w innym kraju i w innych czasach, Białorusini mogliby stanąć wśród klasyków tego gatunku.  S...

Dźwięki Moskwy cz.1

Dziś rozpoczyna się ważne wydarzenie dla rosyjskiej muzyki, szczególnie undergroundowej i nieco odleglejszej od głównych nurtów, Moscow Music Week . I choć pewnie niewiele osób ma możliwość wybrać się w tym momencie do Moskwy, to jest on świetną okazją, by przyjrzeć się ciekawym artystom ze sceny tej krainy techno, Adidasem i poradzieckimi sentymentami płynącej.  Natrafiłem na na tyle dużo ciekawej muzyki, że postanowiłem rozbić zestawienie na kilka części, aby się zbytnio nie dłużyło.  Pośród stu dwudziestu aspirujących i mniej głośnych artystów, jacy będą występować przez siedem dni, uświadczymy muzyków z różnych państw, szczególnie nordyckich i Europy wschodniej (w tym Polski) oraz wielu regionów Rosji, jednak stolica Federacji ewidentnie dominuję scenę i stamtąd też pochodzi najwięcej z nich. Obcowanie z line-upem festiwalu uświadamia nam, ile brzmień, stylów, ciekawych postaci, pomysłów i spojrzeń na gatunki kryje to, samo tylko jedno, miasto. Jest też świetnym d...