Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Mops

Chodzę po niebie jak ten młody Jedi

Nareszcie, po dłuższym czasie, doczekałem się koncertu Mopsa z nowym materiałem. Tym milej, że chłopaki do wspólnego grania zaprosili znany już na blogu z jednego wspólnego występu duet Dopustim oraz rozwijającą się grupę Empty Sunday .   To jak było w niedzielę w Pogłosie ? Wyjaśnię w ogóle ton, w jakim piszę ostatnimi czasy o Mopsie: z jednej strony totalnie rozumiem ich decyzje i odwlekanie premiery singla – każdy woli, żeby wypuszczony materiał był maksymalnie dopracowany, tym bardziej, gdy pojawia się wraz z teledyskiem – ale z drugiej strony nie umiem się nie podśmiewać chociaż trochę, gdy przez dwa miesiące nie mogę w żaden sposób podzielić się opinią mimo, że mam dwa kawałki na dysku. No, ale teraz mogę, przynajmniej co do jednego z nich. Wobec tego – nie po znajomości ani nic w tym stylu – jestem mega zaskoczony, jak dopracowany jest ten singiel, jeśli chodzi o całą kompozycję i produkcję. Dużo się tutaj dzieje na linii pomiędzy electropunkiem a rapem. Więc p...

Dzisiaj cieszą mnie z chłopakami akcje na wolno

Tym razem mam jak napisać o czymś, czemu patronuję. Kolejny koncert z cyklu UnderSound , tym razem na Chłodnej 25 , zajął sobotni wieczór w drugim dniu lata. Zagrali: Mops , Dopustim , Pold i DJ STK . Tym tekstem wracam nareszcie na bloga. To najpierw może o tym, czym jest UnderSound . To zajawkowicze, studenci, którzy chcą promować małe, debiutujące zespoły i bookować im koncerty. A, no tak – jeśli chodzi o formę, to jest to przede wszystkim cykl, za każdym razem gra kilka różnych zespołów czy wykonawców. Pierwotnie wzięli się z warszawskiej SGH, ale obecnie to już chyba autonomiczna sprawa. Tym razem zawitali na Chłodną , a ja – w towarzystwie innych fajnych ludzi – podjąłem się patronatu. Dla lepszych fotek i filmów zajrzyjcie na facebook wydarzenia, bo o moim telefonie to szkoda gadać. Sorka za nie zawsze entuzjastyczny ton, ale bywały dni z humorem lepszym niż wczoraj i dziś. Wydarzenie zapowiedział Tytus ( @musictd ) z UnderSoundu, obecny na pierwszym ...

If I had a $$$ – cz. 2

Z El Szycem i Czapskim z zespołu MopS rozmawiało mi się tak dobrze, że wywiad wyszedł dość długi. Wczoraj mogliście przeczytać część pierwszą, a dziś zapraszam do drugiej. Będzie o postępie, o koncertach, o inspiracjach. Bez dalszych wstępów – poniżej kolejna część wywiadu (link do pierwszej tutaj ). Jest obcięty o tyle, na ile wymaga przyzwoitość i różnica między słowem mówionym a pisanym, ale w ogromnej większości nie ma żadnych zmian. Have fun. Powyższe zdjęcie pochodzi od  @musictd , dzięki! Smoq: Nie wiem, czego ty słuchasz, Bartek, ale Szycu, gdy jedziemy twoją furą i słuchamy rzeczy mid-2000, nieraz leci Grammatik, Linkin Park. Mam wrażenie, że  starszy  MopS był bliżej w tamtą stronę. Styl rapowania Dara jest w stronę jak Peja, Grammatik, Kaliber 44, bliżej mu do tego niż do choćby amerykańskiej golden ery. Gdy się mówi o gatunku typu “gramy metal czy rock plus rap”, to się kojarzą rzeczy typu nu metal czy też rapcore. I teraz jest zmiana. Ale ...

If I had a $$$ – cz. 1

MopS pojawia się na Odbiorze co jakiś czas – do tej pory były to relacje z koncertów, czyli  Kinder Party  z VooDoo Club oraz  NO LIMITS  z Metronomu, oba w czerwcu. Od czasu dużych zmian personalnych wydali bardzo dobry singiel, a dziś porozmawiam z nimi o dalszych losach zespołu.  MopS  ( fanpage tutaj ) istnieje na tyle długo, by wyrobić sobie pewien wizerunek. Gdy popatrzycie po warszawskich wydarzeniach, na których grają młode zespoły, przed oczami wielokrotnie przewinie wam się ta nazwa. Zwłaszcza, jeśli klimaty będą rockowe lub metalowe. Mam w pokoju plakat z Mammut Festu z 2014 roku, na którym grali. Co prawda byłem tam wtedy z innego powodu, bo bohaterów dzisiejszego wpisu jeszcze ich nie znałem, ale półtora roku później złapałem się za głowę, gdy przypadkiem rzuciłem okiem na grafikę i ogarnąłem, co mnie ominęło. Cóż, każdy popełnia błędy, dlatego tak późno zainteresowałem się ich ówczesną inkarnacją. Jednak i od bliskiej mi jesi...

Keep talkin', my friend, keep talkin'

Ledwie kilkanaście godzin temu zakończył się ciekawy gig, mianowicie  NO LIMITS  w klubie  Metronom . Skład był głównie raperski, zakładam, że sporą część możecie znać, jeśli kojarzycie młodych chłopaków z warszawskiej sceny. W kolejności występowania:  TomczyTom , PiusX , Eske , MopS i Palewave . Tym razem wypowiemy się obaj. Siadam o godzinie 6:20 naprzeciwko budynków byłej ambasady radzieckiej przy ulicy Sobieskiego w Warszawie. Jest jasno, wczesny ranek, w słuchawkach gra album Idiot Iggyego Popa. Odbyłem dziś całkiem sporo ciekawych dyskusji, tych muzycznych i tych nie do końca. To była długa noc. Nieważne. Metronom  znajduje się w centrum, przy znanej już z  jednego tekstu  ulicy Chłodnej, lecz tym razem pod numerem 35/37. Ma całkiem przyjazny ogródek, w którym jest gdzie usiąść podczas przepinek między koncertami. W budynku znajdziemy salkę na parterze, w niej bar, a na piętrze kolejne pomieszczenie, tym razem ze sceną. Bar...

Gdy nie ma dzieci w domu

Dzień Dziecka, rok 2018. W VooDoo Clubie zagrało pięć młodych zespołów, po kumpelsku i bez spiny. Frekwencja dopisała, obsuwy były do przeżycia, muzyka zdała egzamin. Wystąpili TouRREttE , Red Cape Wolf , Club , My Own Wasteland i MopS . Pewnego majowego poranka dowiedziałem się, że kumpel zamierza zorganizować takie wydarzenie. Coś tam, zapraszamy znajome zespoły, coś tam, wpadną ziomki. W sumie wszystko miał już dogadane, trzeba było tylko porozgłaszać wśród ludzi i czekać na Dzień Dziecka. Tak też się stało. W dodatku zostałem bramkarzem. Zaczęło się trochę po czasie ze względów organizacyjnych. Na pierwszym koncercie, czyli Tourrette , było już trochę widowni, ale większość miała dopiero nadejść. Zagrali w standardowym składzie: bas, gitara, perkusja, wokal; ich stylistyka jest, w skrócie, rapcorowa. Mnie nie do końca przekonują, choć wydaje mi się, że to głównie sprawą wokalu, którego po prostu nie trawię, w przeciwieństwie do instrumentalu, ale za to do spółki z teks...