Coraz wcześniej robi się ciemno. Taka kolej rzeczy, w końcu za chwilę już znów zima. To daje jednak dużo czasu na pewne aktywności – oglądanie filmów na rzutniku, więcej snu, słuchanie SKY . 15 listopada wyszedł jej nowy album, p r e y , i znowu można schować się w cień. O SKY pisałem już w zeszłym roku w październiku, wtedy wyszła epka Lullabies . Pamiętam ją dość dobrze, w dodatku mam ten tekst przed oczami. Użyłem wtedy słów: Dodatkowy smaczek - jak by nie patrzeć, w naszym kraju gra się jednak trochę inaczej, dobrych projektów idących w delikatną, nieklubową elektronikę brak. Czy jest to nowe wspaniałe odkrycie? Nie. Ale swoją rolę spełnia - i to w pełni wystarczy. Jest ciemno, jest sennie, jest zwyczajnie dobrze. No, czyli klasycznie gówno się znałem. Bynajmniej nie chodzi o samą artystkę, a raczej o stan sceny elektronicznej. Cóż, happens. - Do you like our owl? - Is it artificial? - Of course it is. - Must be expensive. -...